Kim jesteśmy?
Cześć. Moja przygoda z oliwą zaczyna się w małej wiosce w Tunezji, gdzie spędziłem dzieciństwo. Widok z piętra mojego domu to niekończące się pola, na których rosną drzewa oliwne. Od października do lutego-marca każdego roku trwa zbiór. Nasze oliwki – małe, niepozorne, których większą cześć stanowi pestka – dają niezwykle dużo smaku. Wytłoczona w pobliskiej tłoczni oliwa zaspokaja potrzeby rodziny (ale też wszystkich zainteresowanych sąsiadów bliższych i dalszych, którzy biorą po kilka litrów) przez większość roku, resztę oliwek Mama sprzedaje do skupu. Co jakiś czas dostaję od Mamy oliwę z naszego gaju. Jest zielonkawa, gorzka, mocno pachnie i smakuje najlepiej na świecie. W sklepie www.dobraoliwa.pl właśnie taką i podobną oliwę chcę Wam sprzedawać. W Polsce zaraziłem miłością do oliwy i oliwek żonę i dzieci. Najlepsze śniadanie to ciepły chleb lub bułka maczane w oliwie i popijane kefirem. Do tego jajko lub ulubione warzywo – co zechcesz. Mniam!
Skąd bierzemy oliwę i inne produkty?
Rzetelne i zweryfikowane źródło pochodzenia oliwy jest jedną z cech, które gwarantują dobrą jakość.
- Oliwa. Mamy to szczęście, że część rodziny mieszka i pracuje w rolnictwie na Sycylii. W tym u gospodarzy, których oliwę kupisz w naszym sklepie. Biorą oni udział w całym procesie od zbioru aż to butelkowanie, a także sami spożywają te produkty w codziennej diecie.
- Co ważniejsze – ja – właściciel – pochodzę z Tunezji 🙂 – oliwa to moja codzienność. Tunezja to jeden z największych producentów oliwy na świecie. Moja rodzina ma gaj oliwny, corocznie zbieramy oliwki odmiany chemlali (chemleli), tłoczymy olej w pobliskiej tłoczni i sprzedajemy do skupu owoce. Wtedy rodzina mieszkająca we Włoszech przyjeżdża do domu pomóc, bo we Włoszech zbiory są w październiku (a nawet we wrześniu), a w Tunezji w listopadzie.
- Daktyle. Podobnie jak w przypadku oliwy, daktyle to dobro narodowe Tunezji. Znam je od dzieciaka. Dzięki licznym kontaktom jestem w stanie zweryfikować jakościowe daktyle – świeże i miękkie. Zamawiam dla próby daktyle od różnych producentów, nawiązuję współpracę albo je odrzucam. Liczy się dobry produkt.
- Inne produkty – pasty pistacjowe, chałwy i pozostałe. Dzięki licznym kontaktom wyszukuję producentów, zamawiam próby – wprowadzam do sklepu albo szukam dalej.



